Fair Game
Artykuł zawiera spoilery!
Na szczęście ludzie to nie roboty i nie da się ich zaprogramować, więc co jakiś czas jest ciekawie i nieprzewidywalnie. Takie też wydarzenia wzbogacają historię, niosąc kontrowersje i zachowania odwrotne do oczekiwanych, standardowych bądź zapisanych w konstytucji. Taki kalejdoskop zdarzeń następuje w USA na przestrzeni kilku lat w gorącym okresie po zamachu na World Trade Center.
Czyli jest kłamstwo Busha, który celem usprawiedliwienia swojego wrogiego nastawienia do Iraku, wmawia światu, że jego główny antagonista Hussein, produkuje bomby na Bliskim Wschodzie. Jest również jego gabinet doradców, który dopuszcza do ujawnienia tożsamości agentki CIA, co w Ameryce jest przestępstwem.
W mocnej opozycji są jednak wyznawcy prawdy, czyli owa zdyskredytowana, poświęcona swej tajnej służbie, przy okazji matka, żona, przyjaciółka. Jak i mąż, emerytowany ambasador, którego zawodowe życie zawiodło do krajów afrykańskich, stąd znając lokalne uwarunkowania zlecenie na ponowną misję. Pomimo, braku odkrycia na drodze tranzytu Niger- Irak śladów uranu, jego mocodawcy przedstawiają sprawę w innym świetle. Wtedy były dyplomata nie bacząc na konsekwencje, decyduje się opublikować swoje wnioski. Rykoszetem trafia to jego żonę, która zostaje zdemaskowana i odstawiona od służby. Jak wiemy z historii, wspomniana dwójka nie doprowadziła do obalenia swojego prezydenta, co miało miejsce w przypadku Nixona za sprawą afery Watergate i bohaterów, przedstawionych przez Alana J. Pakule w pamiętnym filmie "Wszyscy ludzie prezydenta" sprzed 35 lat.
"Fair game" budzi naturalne skojarzenia, pewnie nie sięgnie po takie laury, ale w kolekcji Douga Limana dystansuje jego Bourne'a czy Mr & Mrs Smith.
W rolach głównych tego dramatu politycznego niezawodny Sean Penn oraz Naomi Watts z sukcesem wcielającą sie w rolę Valerie Plame Wilson na której biografii oparty jest film.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook